- Spokojnie skarbie. Zdążymy. - uspokajał Cię tata.
- Wieże Ci na słowo.
- No to dobrze, bo właśnie dojechaliśmy. - powiedział Ci tata z uśmiechem na twarzy.
- Dobra. Dzięki za podwózkę. Dalej dam sobie radę sama. - powiedziałaś po czym "wyskoczyłaś" z samochodu i zaczęłaś kierować się w stronę lotniska.
- Curuś ! Nie zapomniałaś o walizkach ?! - Krzyczał do Ciebie tata przez śmiech.
- Ha Ha Ha ! - Śmiałaś się ironicznie kierując się w stronę samochodu.
Po zabraniu już wszystkich walizek, toreb i torebeczek, szłaś już na odprawę. Po godzinie siedziałaś już w samolocie i czekałaś na start.
- Ugh ! Znów ta bateria. - mówiłaś sobie pod nosem. Wzięłaś z domu rozładowaną mp4. Przez całą drogę do Londynu siedziałaś i "umierałaś" z nudów. Po czterech godzinach wreszcie wylądowałaś.
- No gdzie ta kartka. Tu jesteś ! - Krzyknęłaś wyciągając z torebki kartkę z adresem twojego brata. Zadzwoniłaś po taxi"ówkę i po 5 minutach już w niej siedziałaś.
- Hey. Już jestem w drodze, Fajnie by było gdybyś wyszedł przed dom i pomógł mi z walizkami. - Mówiłaś do brata przez telefon.
- Dobra. Zaraz wyjdę. - Powiedział Lou zrezygnowanym głosem.
- Dziękuję. - Powiedziałaś to po czym rozłączyłaś się.
*********10 minut później***********
- Cześć - Powiedziałaś po czym przytuliłaś brata.
- Cześć - odpowiedział Ci i odwzajemnił uścisk. Ale po jego głosie można było rozpoznać, że jest przybity. - Daj te walizki.
- Trzymaj - Powiedziałaś trochę zaniepokojona postawą Louisa.
- Choć już, chłopaki chcą Cie poznać. - Powiedział zrezygnowany po czym ruszył w kierunku domu.
- Co się dzieje ? Dlaczego jesteś przybity ? - Powiedziałaś z troską w głosie.
- Nie ważne. Nic poważnego, a teraz już choć. - Powiedział po czym ponownie ruszył w stronę drzwi, ale ty się nie ruszyłaś. - Idziesz ?
- Nie. Nigdzie nie pójdę, dopóki mi powiesz co się dzieje. - Powiedziałaś i skrzyżowałaś ręce na klatce piersiowej.
- No dobra. Więc mam mały problem z ...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Cześć - odpowiedział Ci i odwzajemnił uścisk. Ale po jego głosie można było rozpoznać, że jest przybity. - Daj te walizki.
- Trzymaj - Powiedziałaś trochę zaniepokojona postawą Louisa.
- Choć już, chłopaki chcą Cie poznać. - Powiedział zrezygnowany po czym ruszył w kierunku domu.
- Co się dzieje ? Dlaczego jesteś przybity ? - Powiedziałaś z troską w głosie.
- Nie ważne. Nic poważnego, a teraz już choć. - Powiedział po czym ponownie ruszył w stronę drzwi, ale ty się nie ruszyłaś. - Idziesz ?
- Nie. Nigdzie nie pójdę, dopóki mi powiesz co się dzieje. - Powiedziałaś i skrzyżowałaś ręce na klatce piersiowej.
- No dobra. Więc mam mały problem z ...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No i jak wam się podoba ? ;3
Jak myślicie ? Co jest Lou ? Z kim/czym ma problem ?
Sorka, że dawno nic nie dodałam, ale byłam w szpitalu. Sorka. ;c
Jak myślicie ? Co jest Lou ? Z kim/czym ma problem ?
Sorka, że dawno nic nie dodałam, ale byłam w szpitalu. Sorka. ;c
Zapraszam was na stronkę:
Heheh xD przeczytałam wszystkie, ale teraz dopiero komentuje ;) Fajnie piszesz.. Co się stało!? :o ;c Opowiadaj! Szybko! <3 Czekam na nastęny ;**
OdpowiedzUsuń